sobota, 11 czerwca 2016

Jak nie być pantoflarzem. Poradnik dla mężczyzn.

Powszechnie wiadomo, że samice homo sapiens odznaczają się wyjątkowo dużą potrzebą agresji i dominacji. Najlepszy obiekt zaspokojenia to ten znajdujący się najbliżej, czyli partner życiowy. Biedne są te samce. Nie mogą nikomu się pożalić, bo uraziłoby to ich dumę. Anonimowo, w telefonie zaufania też raczej nikt im nie uwierzy, że są ofiarami. W sumie mają dwa wyjścia: zostać pantoflarzem albo się zbuntować. Większość wybiera to drugie. Prawidłowo, chłopaki!

Nie możesz przecież pozwolić sobie na to, żeby kobieta ingerowała w twój wizerunek. Jest zima, wychodzisz do pracy, w której masz kontakt z ludźmi a ona każe ci włożyć skórzane trzewiki za kostkę i płaszcz? No co ty, nie daj się! Załóż trampki i polarową bluzę – wszak to twój styl, to wyraża twoją osobowość. A ona tak bezczelnie narzuca ci swoją wolę, bo próbuje zniszczyć twoją indywidualność.

Dostałeś ofertę pracy na etacie, a twoja kobieta stanowczo namawia cię do jej przyjęcia, chociaż dobrze wie, że marzy ci się własna firma? Jak nic próbuje podciąć ci skrzydła, podkopać twoje poczucie własnej wartości. Pokaż tej podłej babie! Wyciągnij wszystkie wasze oszczędności, zainwestuj i zostań własnym szefem. Nikt nie będzie ci mówił, co masz robić. A jeśli działalność upadnie szybciej niż powstała? Trudno, nie ma ryzyka, nie ma zabawy. A jak ona powie „A nie mówiłam” i zacznie biadolić o te stracone, wróć, zainwestowane pieniądze, wyzwij ją od podłych materialistek. A niech ma!

Twojej połówce czasami naprawdę odbija. Wysyła cię na studia. Wyraź swój zdecydowany sprzeciw. Po pierwsze – nie masz czasu, bo musisz pracować i jeszcze realizować swoje pasje – spanie do południa, granie na kompie, przeglądanie fejsa czy oglądanie telewizji. Po drugie – nie bądź frajerem. Przecież wiesz, że do zarabiania najniższej krajowej nie potrzeba tytułu magistra.
I nigdy nie daj się wrobić w zajmowanie się dzieckiem. Ty pracujesz, utrzymujesz rodzinę i po robocie należy ci się schabowy z mizerią i odpoczynek. Ona ma cały czas wolne i siedzi tylko przed laptopem. Sam widziałeś pootwierane pod twoją nieobecność zakładki „spieranie plam z marchewki”, „sposoby na bolesne ząbkowanie” i „co zrobić, żeby niemowlę wcześniej zasypiało”. No to skoro tak, to do kogo ona ma pretensje, że nie miała kiedy wziąć prysznica? A – i zamiast schabowego podała ci kluski z serem? Chyba nie zamierzasz tego jeść. Ostentacyjnie zrób sobie kanapki. Nie ma twojej ulubionej wędliny? Idź na kebaba – mężczyzna musi jeść mięso.


A teraz poważnie. Zbiorowy adresacie tego tekstu, mam nadzieję, że reprezentujesz mniejszość męskiej populacji. Obawa przed pantoflarstwem to objaw powątpiewania we własną męskość. Facet nie mający takich problemów mówi: „Mam tak wspaniałą kobietę, że bycie pantoflarzem to dla mnie powód do dumy”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz