Powszechnie wiadomo, że samice homo
sapiens odznaczają się wyjątkowo dużą potrzebą agresji i
dominacji. Najlepszy obiekt zaspokojenia to ten znajdujący się
najbliżej, czyli partner życiowy. Biedne są te samce. Nie mogą nikomu się pożalić, bo uraziłoby to ich dumę. Anonimowo, w
telefonie zaufania też raczej nikt im nie uwierzy, że są ofiarami. W
sumie mają dwa wyjścia: zostać pantoflarzem albo się zbuntować.
Większość wybiera to drugie. Prawidłowo, chłopaki!
Nie możesz przecież pozwolić sobie
na to, żeby kobieta ingerowała w twój wizerunek. Jest zima,
wychodzisz do pracy, w której masz kontakt z ludźmi a ona każe ci
włożyć skórzane trzewiki za kostkę i płaszcz? No co ty, nie daj
się! Załóż trampki i polarową bluzę – wszak to twój styl, to
wyraża twoją osobowość. A ona tak bezczelnie narzuca ci swoją
wolę, bo próbuje zniszczyć twoją indywidualność.
Dostałeś ofertę pracy na etacie, a
twoja kobieta stanowczo namawia cię do jej przyjęcia, chociaż
dobrze wie, że marzy ci się własna firma? Jak nic próbuje podciąć
ci skrzydła, podkopać twoje poczucie własnej wartości. Pokaż tej
podłej babie! Wyciągnij wszystkie wasze oszczędności, zainwestuj
i zostań własnym szefem. Nikt nie będzie ci mówił, co masz
robić. A jeśli działalność upadnie szybciej niż powstała?
Trudno, nie ma ryzyka, nie ma zabawy. A jak ona powie „A nie
mówiłam” i zacznie biadolić o te stracone, wróć, zainwestowane
pieniądze, wyzwij ją od podłych materialistek. A niech ma!
Twojej połówce czasami naprawdę
odbija. Wysyła cię na studia. Wyraź swój zdecydowany sprzeciw. Po
pierwsze – nie masz czasu, bo musisz pracować i jeszcze realizować
swoje pasje – spanie do południa, granie na kompie, przeglądanie
fejsa czy oglądanie telewizji. Po drugie – nie bądź frajerem.
Przecież wiesz, że do zarabiania najniższej krajowej nie potrzeba
tytułu magistra.
I nigdy nie daj się wrobić w
zajmowanie się dzieckiem. Ty pracujesz, utrzymujesz rodzinę i po
robocie należy ci się schabowy z mizerią i odpoczynek. Ona ma cały
czas wolne i siedzi tylko przed laptopem. Sam widziałeś pootwierane
pod twoją nieobecność zakładki „spieranie plam z marchewki”,
„sposoby na bolesne ząbkowanie” i „co zrobić, żeby niemowlę
wcześniej zasypiało”. No to skoro tak, to do kogo ona ma
pretensje, że nie miała kiedy wziąć prysznica? A – i zamiast
schabowego podała ci kluski z serem? Chyba nie zamierzasz tego jeść.
Ostentacyjnie zrób sobie kanapki. Nie ma twojej ulubionej wędliny?
Idź na kebaba – mężczyzna musi jeść mięso.
A teraz poważnie. Zbiorowy adresacie
tego tekstu, mam nadzieję, że reprezentujesz mniejszość męskiej
populacji. Obawa przed pantoflarstwem to objaw powątpiewania we
własną męskość. Facet nie mający takich problemów mówi: „Mam
tak wspaniałą kobietę, że bycie pantoflarzem to dla mnie powód
do dumy”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz